Kategorie
Aktualności

KACZMAREK I ZALEWSKI NAJLEPSI NA 400 METRÓW, DOGRYWKA W TYCZCE

NATALIA KACZMAREK I KAROL ZALEWSKI BYLI NAJLEPSI W BIEGACH NA 400 METRÓW PODCZAS MISTRZOSTW POLSKI W SUWAŁKACH. DOGRYWKA BYŁA POTRZEBNA DO WYŁONIENIA ZŁOTEGO MEDALISTY W KONKURSIE TYCZKARZY.

Liderka polskich tabel i obrończyni tytułu, czyli Natalia Kaczmarek pozostaje niepokonana. W Suwałkach pokonała jedno okrążenie w 51.25 i nie dała się wyprzedzić atakującej Annie Kiełbasińskiej (51.58). Trzecie miejsce zajęła Justyna Święty-Ersetic (51.70).

– Do dzisiejszych biegów podeszłam zadaniowo, a szczyt formy ma przyjść dwa razy tzn. w Eugene i Monachium. Moja forma jest stabilna, ale nie zawsze warunki są sprzyjające. – powiedziała Kaczmarek. 

Mocno na 400 metrów pobiegł w Suwałkach Karol Zalewski. Zawodnik z Olsztyna wygrał z czasem 46.44 i po roku przerwy ponownie mógł cieszyć się ze złotego medalu mistrzostw Polski. W uzyskaniu lepszego czasu przeszkodziły mocne podmuchy wiatru. Drugi finiszował obrońca tytułu, czyli Kajetan Duszyński (46.57). Na trzecim miejscu zmagania zakończył Mateusz Rzeźniczak – 46.77.

Izabela Smolińska potwierdziła dobrą dyspozycję i wygrała bieg na 400 metrów przez płotki poprawiając rekord życiowy czasem 57.16. Druga finiszowała Julia Korzuch (58.23), a trzecia Aleksandra Wołczak (58.70).

W biegu panów na 400 metrów przez płotki Maciej Hołub uzyskał czas 50.43 i na mecie wyprzedził Sebastiana Urbaniaka (50.54) i Jakuba Olejniczaka (50.86). 

Wolne tempo miał bieg na 1500 metrów pań, przeniesiony podobnie jak kilka innych konkurencji, z piątkowego wieczoru. Wygrała, po imponującym finiszu, Sofia Ennaoui – 4:30.22.

– To był typowo taktyczny bieg. Mistrzostwa rządzą się innymi prawami niż mityngi, gdzie biega się na życiówki – powiedziała złota medalistka.

Drugie miejsce zajęła obrończyni tytułu Eliza Megger (4:30.98). Brązowy medal po pełnych walki ostatnich metrach wydarła na kratach Aleksandra Płocińska (4:31.25), która na finiszu wyprzedziła Beatę Topkę.

Podobnie jak bieg pań także rywalizacja panów długo nie zachwycała tempem. Dopiero na finiszowej prostej sprinterskie umiejętności pokazał Michał Rozmys, który triumfował z bezpieczną przewagą nad rywalami. Mistrz kraju uzyskał czas 3:57.97. Drugi był Andrzej Kowalczyk (3:59.06), a trzeci po ataku na ostatniej prostej Patryk Kozłowski (3:59.09).

Ton rywalizacji pań na dystansie 3000 metrów z przeszkodami nadawały cztery zawodniczki. Później pasjonującą walkę toczyły trzy. Najlepsza okazała się Kinga Królik. Najlepiej poradziła sobie na ostatniej przeszkodzie i finiszowała pierwsza z czasem 9:47.84.  Druga była Patrycja Kapała (9:48.49), a trzecia Alicja Konieczek (9:49.10).

W biegu mężczyzn na 3000 metrów z przeszkodami wygrał obrońca tytułu, czyli Mikołaj Czeronek (8:47.71). Wicemistrzem Polski został Mateusz Kaczmarek (8:48.07), a trzeci przybiegł Adam Kołodziej (8:53.20). Czwarty na mecie Mateusz Megier czasem 8:55.26 wypełnił minimum PZLA na sierpniowe mistrzostwa świata w Cali.

Konkurs skoku w dal znakomitą próbą na 8.03 otworzył Piotr Tarkowski. Niezagrożony przez rywali zrezygnował z kolejnych skoków i bez problemu zapewnił sobie zwycięstwo i solidny zastrzyk punktowy do rankingu, ważnym w kontekście startu w mistrzostwach Europy w Monachium (minimum ustalono na poziomie 8.10). Drugie miejsce zajął Mateusz Jopek (7.77), a trzecie Andrzej Kuch, obrońca tytułu (7.52).

Wiktoria Miąso konkurs skoku wzwyż przeszła bezbłędnie zaliczając w pierwszych próbach 1.73. 1.76, 1.79, 1.82 oraz 1.86. Dopiero próby na 1.90 nie były udane, ale zawodniczka Resovii mogła cieszyć się ze złotego medalu. Drugie miejsce zajęła Aneta Rydz (1.79), trzecie Paulina Wal (1.76). 

Dużo emocji przyniósł konkurs tyczkarzy. Piotr Lisek i Robert Sobera po zaliczeniu w pierwszych próbach 5.40 i w drugich 5.60 mieli trzy nieudane skoki na 5.70. To oznaczało dogrywkę. W niej panowie solidarnie nie skoczyli 5.70, 5.65 i później pokonali 5.60. Dopiero zaliczenie 5.65 dało ostatecznie złoto Liskowi, w sytuacji gdy Sobera tej wysokości nie zaliczył. Brąz zdobył Karol Pawlik (5.40). Świetnie w Suwałkach spisał się urodzony w 2005 roku Michał Gawenda. Najpierw pokonując 5.20 nie tylko poprawił rekord życiowy, ale także wypełnił minimum PZLA na sierpniowe mistrzostwa świata U20 w Cali. Później – w trzeciej próbie – zaliczył jeszcze 5.40 i poprawił rekord Polski U18, który na stadionie wynosił dotychczas 5.30 i od 1981 roku należał do Ryszarda Kolasy. 

Daria Zabawska miała tylko dwie mierzone próby w konkursie dyskobolek i złoto mistrzostw Polski zapewniła sobie rzutem na 58.14. Wicemistrzynią kraju została Karolina Urban (56.34), a brąz zdobyła Karolina Sygutowska (51.73).

Dopiero w szóstej próbie Malwina Kopron zapewniła sobie obronę tytułu mistrzyni Polski. Zawodniczka Wisły Puławy na zakończenie konkursu rzuciła 69.60 i z pozycji liderki zepchnęła świetnie spisującą się w tym sezonie Ewę Różańską (69.24).

– To nie był mój dzień. Forma jest, o to jestem spokojna – mówiła po konkursie mistrzyni kraju.

Brąz wywalczyła mistrzyni z 2020 roku, czyli Katarzyna Furmanek (68.69). Na starcie zabrakło Anity Włodarczyk, która nabawiła się wczoraj lekkiego urazu goniąc złodzieja… jej samochodu.

W biegach rozstawnych triumfowali Stal LA Ostrów Wielkopolski wśród panów (40.56) oraz sprinterki bydgoskie Zawiszy w gronie pań (45.10)

Źródło: Polski Związek Lekkiej Atletyki

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *